Wspólnota

Św. Brunona

z Kolonii
 



Menu


STRONA GŁÓWNA


Św. Bruno
Pustelnia
Duchowość
Reguła
Galeria
Kontakt

Nasze dzieło duchowe
Księga Intencji
św. Rity z Cascia


 
Reguła dla eremitek (fragmenty)


Prolog

Chrystus był człowiekiem samotnym.

Błogosławieni, którzy podążają Jego śladami.



I. Droga samotności

Błogosławiona samotność


Samotność to twoje powołanie. Bóg powołuje cię na szczególną drogę, którą do kresu swych dni będziesz kroczyć wpatrzona w Niebieskie Jeruzalem. On sam będzie cię wspierał i prowadził.

Reguła Samotność jest sensowna tylko wtedy gdy wypełnia ją Boża obecność. Brak stałej obecności kogoś drugiego, pozwoli ci kontemplować Tego Który Jest, w sposób niedostępny dla innych śmiertelników. Twoje istnienie będzie się dokonywać w blasku Jego obecności, której intensywność przekracza nasze zdolności pojmowania. Będziesz trwać przed Tym, od Którego pochodzisz, i do którego powrócisz, gdy wypełni się twój czas.

Skoncentruj się na Bogu. On jest Pierwszym, jest Początkiem, jest jedynym Słowem, które zasługuje by wypełnić twoją ciszę. Niech Stwórca świata, o którym tak wielu nie pamięta, będzie tym intensywniej pamiętany i kochany przez Ciebie. Bądź wdzięczną córką Ojca Niebieskiego, Oblubienicą Syna, Zbawcy świata i naczyniem otwartym na dar Świętego Ducha.

Nie próbuj nigdy swojej samotności zagłuszać. Ludzie czy prace nie mogą stanowić wypełniaczy. Twoje powołanie jest niczym rzeka, nie zatrzymasz jej nurtu nawet wrzucając kamienie, możesz tylko zniekształcić jej bieg.

Celebruj swoją samotność czuwając nieustannie nad obecnością Bożą, a stanie się błogosławieństwem dla ziemi, którą zamieszkujesz. Twoje oddanie Bogu, którego świadkami będą tylko aniołowie, wyda owoce choć nie będzie ci dane się nimi cieszyć. Ujrzysz je w wieczności. Twoim powołaniem jest macierzyństwo czysto duchowe. Jak czytasz w Księdze Mądrości: Błogosławiona niepłodna, ale nieskalana, która nie zaznała współżycia w łożu, w czas nawiedzenia dusz wyda plon. (Mdr 3,13)

Wielu będzie ci zazdrościć pozornej swobody, jaką daje życie samotne. Ty zaś w ciszy kontempluj to pozbawienie obecności innych, niczym drogocenny stygmat. Naucz się trwać w tym stanie, a z czasem przyniesie ci pokój, z którym nic nie może się równać.



Eremityzm, droga pustyni

Eremityzm to najstarsze, oprócz kapłańskiego, powołanie w Kościele. Od początku bowiem we wspólnotach chrześcijańskich żyli ludzie, którzy poświęcali się całkowicie na służbę Panu, a których posługa nie miała charakteru sakramentalnego. Samotne kobiety i mężczyźni, pozostający w swych domach i rodzinach, czy też odchodzący na pustynię, to zaczątek życia konsekrowanego. Jesteś częścią tej błogosławionej rzeszy samotników, którzy od pierwszych wieków budowali Duchową Świątynię Kościoła.

Pustelnik to ktoś, kto ze względu na Boga, żyje w odsunięciu od innych. Twoją motywacją nie może więc być ucieczka przed życiem, ani mizantropia sprawiająca, że unikasz ludzi. Wybierasz pustynię, bo urzeka cię jej ubóstwo, które nie przesłania ci Boga. Wybierasz pustynię, bo brak ludzkich głosów sprawia, że wyraźniej słyszysz Jedynego, Którego tak bardzo pragniesz poznać.

Eremita jest nomadą, człowiekiem pustyni, nawet jeśli mieszka w środku wielkiego miasta. Pustynia z samej swojej natury jest przestrzenią nieprzyjazną ludziom. Trzeba się nauczyć na niej żyć. Kto pozna jej tajemnice, będzie mógł jak Chrystus korzystać z jej ukrytych błogosławieństw. Dla tego, kto oswoi jej ścieżki, stanie się krainą łaski.

Wspomnij na słowa Jahwe: Chce ją przynęcić, na pustynię ją wyprowadzić i mówić jej do serca. (Oz 2,16). Wkraczając na drogi powołania pustelniczego nie oglądaj się wstecz. Bacz Kto na ciebie tam czeka, Kto twojej obecności tam pragnie, Kto wybrał ten szlak dla ciebie.



Los obcego

Samotnik nie może liczyć na zrozumienie. Przeważająca większość ludzi jest bowiem stworzona do życia w zbiorowości, rodzinie, wspólnocie. Z nieufnością traktują tych, którzy żyją w sposób, dla nich trudny do wyobrażenia. Eremitka jest osobą, której powołanie jest szczególnie niezrozumiałe dla innych. Nie oczekuj akceptacji ani splendorów, ani szacunku. Bóg sam wystarczy.

Ze swej strony staraj się unikać porównań z innymi. Każde powołanie ma swoje łatwiejsze i trudniejsze strony. Nie powinniśmy zajmować się studiowaniem cudzych dróg, lecz skupiać na wierności własnej.

Jak mówi przysłowie: Oczy wzniesione ku górze nie widzą żadnych granic. Nie mierz swojego powołania, nie kalkuluj. Jak starożytni prorocy, jak święci pielgrzymi i jurodiwi stań się szalona dla Pana.

Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy. (Syr 11,3) Twoje ciche, samotne życie jest miłe Bogu. To, że cię ludzie nie cenią niech nie zaprząta twojej głowy. Twoim udziałem jest bycie niczym znak Jonasza: w pozornie bezowocnym ukryciu, w pozornej bezczynności. Dla Pana porzucasz świat ludzkich wartości. Od momentu wkroczenia na pustynię otwiera się przed tobą świat, w którym byłyby ci tylko ciężarem.



Maryja, Święty Bruno i dziedzictwo Mistrzów Pustyni

Naszym wzorem i przewodnikiem na drodze do Boga jest święty Bruno z Kolonii. Jego nauka zawarta w pismach oraz przykład życia są dla nas szkołą duchową i obfitym źródłem inspiracji. Nie masz jednak stać się kobiecą kopią Świętego, ale czerpać z niego natchnienie: z jego całkowitego poddania woli Bożej, z jego dobroci, cierpliwości.

Żyj kontemplacją pomna na słowa św. Brunona: To jest ta piękna Rachela, o szlachetnych rysach, bardziej kochana przez Jakuba, choć mniej synów rodząca, niż Lea płodna, lecz mającą chore oczy [por. Rdz 29,17n]. Mniej bowiem liczni są kontemplatycy, niż synowie działania. A jednak Józef i Beniamin bardziej byli przez ojca kochani niż inni bracia. To jest ta lepsza cząstka, która Maria obrała, i której nie będzie pozbawiona [por. Łk 10,42].

Jego życie nie było łatwe. I twoje – jeśli jesteś prawdziwie powołana aby być jego duchową córką – też nie będzie. W jego rozlicznych przemianach, zwrotach i trudnościach odnajdziesz swoje. Doświadczeniami św. Brunona były i utrata majątku i pracy i poczucia bezpieczeństwa. On jednak nigdy się nie poddawał, zawsze ufny w Bożą opiekę. Jego złożone losy niech ci uświadomią, że i twoje będą zmienne. Nie sądź, że po prostu wybierzesz samotność, a potem wszystko będzie uporządkowane i przewidywalne. Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie! (Syr 2,1)

Święty Bruno i inni sławni pustelnicy, mistycy, Matki i Ojcowie Pustyni oraz inni święci samotnicy będą twoimi nauczycielami. Studiuj uważnie ich teksty, i wpatruj się w przykład życia. Choć omylni i grzeszni, pozostawili nam bezcenny skarbiec swojego doświadczenia oraz słowo zdolne umacniać i wspierać.

Niech Maryja, Królowa Pustelników będzie ci Matką i Mistrzynią. Zawierz Jej swoje pielgrzymowanie. Maryja to Niewiasta ciszy i tajemnicy, najdoskonalszy wzór kontemplacji. Postępuj Jej śladami, a podobnie jak Ona staniesz się miłym Panu namiotem, ogrodem zamkniętym, w którym będzie się przechadzał.



III. Droga duchowa

Modlitwa, liturgia


Modlitwa i liturgia kreślą rytm życia eremitki. Na pustyni jesteś po to by się modlić.

Niech twoja modlitwa będzie skromna i pokorna i prosta. Nie szukaj doznań mistycznych ani niezwykłości. Nie taka jest droga duchowych nomadów. Pamiętaj jednak równocześnie by ta modlitwa była pełna czci i szacunku do Pana. Celebrują ją z godnością. Zanim staniesz przed obliczem Bożym zakładasz swój pielgrzymi płaszcz, znak tego, że jesteś liturgiem, diakonisą – służebnicą Pana.

Bądź wdzięczna za Psalmy, chwal Pana słowami, które sam włożył w ludzkie usta. Dziękuj za Ewangelie, niech będą podstawa twojego lectio divina. Sam Chrystus ci się w nich objawia. Pamiętaj o każdej porze: o świcie, w dzień, z wieczora i nocą, że każdą z godzin, powinnaś wypełnić chwaleniem Boga.

Pamiętaj o Bogu w każdym miejscu, w każdej porze… czy to o świtaniu czy podczas nocnych czuwań. Mieszkasz w zaciszu wsi? Dziękuj Panu za jej naturalne piękno, za możliwość doświadczania cudu stworzenia. Postawiono cię w środku miasta? W jego szumie bądź czystym kwiatem milczenia.

Jeśli nie będziesz dobrze się modlić nie przetrwasz na tej drodze.

Proś by Pan zesłał ci swojego Ducha. On cię wesprze i poprowadzi na drogach kontemplacji. Dzięki niej zrozumiesz siebie, to kim jesteś, poznasz głębię swojego powołania. Bez szczerej modlitwy nie będziesz zdolna do pełnienia woli Bożej. Proś więc by Duch cię umocnił. By cię prowadził każdego dnia.



Eucharystia i Słowo Boże

Twoje powołanie jest ewangeliczne. Masz żyć Słowem Pana. Niech zamieszka ono w twoim sercu, umyśle. Niech gości stale na twoich ustach. Niech wypełnia twój dom. Uczestnicz we Mszy świętej i adoruj Pana jak najczęściej. Bóg żywy w swoim Słowie i obecny w Najświętszym Sakramencie Ołtarza niech będzie prawdziwym centrum twojego życia.

Szczęśliwym czyli błogosławionym nazywa Psalmista człowieka, który miłuje Prawo Pana i stale nad nim rozmyśla. (por. Ps 1). Bądź niczym drzewo zasadzone nad płynącą wodą...

Jak pisze Ewangelista św. Łukasz - Maryja zachowywała wydarzenia i zasłyszane słowa i rozważała je w swoim sercu (por. Łk 2,19). Ty czyń podobnie. Bądź uważna i skupiona. Kontempluj chwile i zdarzenia, a nade wszystko napełniaj swoje wnętrze Słowem Bożym.

Przyjmuj Ciało i Krew Jezusa Chrystusa! Nie dasz rady kroczyć przez pustynię bez Chleba Aniołów. Bez Eucharystii nie będziesz płodna duchowo. Nie staniesz się matką. A do tego cię Bóg powołuje. Do duchowego macierzyństwa. Napełnij się Wcieloną, Sakramentalną Miłością, aby móc dać ją innym.



Milczenie

Bóg przychodzi w ciszy, w ciszy zstępuje na ziemię Jego Słowo. Zachowując milczenie zapraszasz Go do swego wnętrza. Milczenie porządkuje nasza duszę. Robi przestrzeń dla Pana.

Milczenie fizyczne będzie pierwszym stopniem, po którym nauczysz się milczeć duchem kontemplując swego Stwórcę. Wraz z Jego obecnością odkryjesz w swoim sercu przestrzeń dla innych, którzy choć nieobecni fizycznie, winni być objęci twoją miłością.

Będą chwile kiedy cisza będzie ci nieznośnym ciężarem. I odwrotnie – nieraz obecność człowieka naruszająca ciszę okrywająca twoje życie duchowe, będzie ci przeszkadzać. Badaj starannie swoje motywacje. Lepiej kierując się miłością mówić z bliźnim, niż ranić go milcząc li tylko dla zachowania zasad.

Z szumu informacyjnego nic dobrego nie wynika, podobnie z hałasu. Niech cisza spowija twoje życie. Również poza eremem staraj się ją zachowywać. Nie mów bez potrzeby, nie pisz bez potrzeby, nie kontaktuj się z innymi, jeśli nie jest to niezbędne.

Szczególnym czasem milczenia niech będzie dla ciebie cotygodniowy dzień pustyni oraz chwile, gdy przebywasz na dniach skupienia i rekolekcjach. Strzeż tych wyjątkowych okresów ofiarowanych Panu.



Walka duchowa

Erem to nie jest miejsce spokoju i ciszy. Jeśli ktoś chce ładu i stabilizacji nie powinien nawet się zbliżać do granicy pustyni. To ziemia Boga, kto na nią wstępuje powinien pamiętać o ostrzeżeniu: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. (Mt 10,34)

Wycofanie ze świata, częściowe czy zupełne, chroni przed złem pochodzącym od innych ludzi. Wystawia nas jednak na zło, które drzemie w naszej upadłej naturze.

Odkryjesz, że drobiazgi są w stanie wyprowadzić cię z równowagi. Dobrze wyszkolony wojownik nie daje się jednak prowokować. Z czasem, kiedy twoja pokora wzrośnie, kiedy prawdziwie zrozumiesz, że Bóg i tylko On jest opoką twojego życia, posiądziesz te umiejętność.

Będąc wierna modlitwie, realizujesz eschatologiczny aspekt swojego powołania. Walczysz za siebie i za innych. Czynisz niebo na ziemi.



© Copyright by Wspólnota Świętego Brunona z Kolonii 2017